przejdź do zawartości
Aktualności

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KIEROWCY ZAWODOWEGO

Są tacy bohaterowie codzienności, którzy zaczynają swój dzień wtedy, gdy większość z nas przewraca się na drugi bok.

Dzień z życia kierowcy autobusu? To nie jest zwykła praca. To trochę logistyka, trochę psychologia, trochę sport wyczynowy… i całkiem sporo cierpliwości .

O 3:00 rano – często pobudka. Miasto śpi jeszcze głęboko. Cisza, jakiej nie uświadczysz w ciągu dnia.
Kawa? Obowiązkowo!

Chwilę później – zajezdnia. Tu zaczyna się prawdziwa magia. Krótkie „dzień dobry” z autobusem (bo każdy kierowca wie, że lepiej żyć z nim w zgodzie). Sprawdzenie świateł, drzwi, hamulców, czy nic nie stuka, nie puka i czy dziś jedziemy bez niespodzianek. Bo zanim pojawią się pasażerowie, wszystko musi działać jak w zegarku.

Pierwszy kurs. Miasto powoli się budzi, ale pasażerowie już w gotowości:
- ktoś biegnie jakby walczył o złoto olimpijskie,
- ktoś macha z daleka z nadzieją, że autobus poczeka,
- a ktoś inny spokojnie stoi i wie, że zdążył – i to jest ten poziom zen, do którego wszyscy dążymy.

A to dopiero początek…

W ciągu dnia dzieje się wszystko:
- pytania „czy ten autobus jedzie tam, gdzie chcę?” (mimo wielkiego napisu z przodu),
- sprinty na ostatnią sekundę, zakończone triumfalnym „udało się!”,
- rozmowy telefoniczne prowadzone na cały pojazd, bo przecież wszyscy powinni wiedzieć, co słychać u wuja Zdzisia.
– dyskusje o pogodzie, polityce i życiu (czasem wszystkie naraz),
- zgubione rękawiczki, znalezione portfele i historie, które mogłyby spokojnie wypełnić niejedną książkę,
- a czasem ciche „dziękuję” przy wysiadaniu, które potrafi poprawić kierowcy humor na kilka kolejnych kursów.

Są też momenty mniej łatwe – korki, objazdy, niespodziewane sytuacje na drodze, inni kierowcy, którzy „tylko na chwilę” zatrzymują się dokładnie tam, gdzie nie powinni (i ta „chwila” dziwnie się wydłuża…). Do tego rowerzyści, piesi, światła, rozkład jazdy… i presja czasu.

A nasz kierowca? Spokój, koncentracja i refleks godny podziwu. W tej pracy liczy się nie tylko punktualność, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Każdy pasażer to odpowiedzialność i to taka, której nie da się odłożyć „na później”.
Miasto przyspiesza, tętni życiem: więcej ludzi, więcej emocji, więcej wszystkiego. Autobus staje się małym światem na kółkach, w którym przez kilka minut spotykają się zupełnie obcy sobie ludzie. Jedni radośni, inni zamyśleni, jeszcze inni po prostu próbują złapać chwilę oddechu.

Wieczorem zmęczenie daje o sobie znać, ale to jeszcze nie koniec. Kolejne kursy, kolejne przystanki, kolejne historie. A dla niektórych… nocna zmiana. Bo przecież ktoś musi zawieźć do domu tych, którzy wracają późno po pracy, spotkaniu czy całym dniu w biegu.

I tak dzień po dniu…

Bez fanfar, bez wielkich słów, za to z ogromną odpowiedzialnością i jeszcze większą cierpliwością.

Dlatego w Międzynarodowy Dzień Kierowcy Zawodowego zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy o tych, którzy codziennie dbają o to, żebyśmy bezpiecznie dotarli do pracy, szkoły czy domu.

Wszystkim kierowcom MZK Konin dziękujemy i życzymy nieustającej satysfakcji z pracy. Niech na Waszej drodze będzie jak najwięcej życzliwości, zielonych świateł i uśmiechów pasażerów. A każdy dzień niech kończy się spokojnym i bezpiecznym powrotem do domu
 
BIP MZKMiasto KoninFundusze EuropejskieSamorząd Województwa WielkopolskiegoUnia Europejska
© 2020 MZK w Koninie Spółka z o.o.
created by PERSABIO
facebook MZKtwitter MZKNapisz do nas